Strona główna - BITCOIN A INFLACJA

BITCOIN A INFLACJA

BITCOIN A INFLACJA

Kryptowaluty stają się coraz bardziej zależne od otoczenia makroekonomicznego.

Mimo to, inwestorzy nadal szukają w nich ratunku przed rosnącymi cenami konsumpcyjnymi, inflacji i utraty siły nabywczej fiatów.

Przez lata Bitcoin (BTC) był postrzegany jako jedno z najlepszych zabezpieczeń przed inflacją.

Paraboliczny wzrost jego ceny w połączeniu ze słabnącą siłą nabywczą fiatów tylko dodał paliwa do tego argumentu.

Jednak przedłużający się rynek niedźwiedzia znacznie osłabił pozycję pierwszej kryptowaluty.

Co więc reprezentuje BTC w 2022 roku — ratunek przed inflacją, ryzykowne aktywo, czy cyfrowe złoto i bezpieczną przystań technologii blockchain?

Argumenty „za” Bitcoinem

Istnieją co najmniej dwa zestawy argumentów na poparcie tezy, że Bitcoin może działać jako zabezpieczenie przed inflacją.

Pierwsza dotyczy podstawowych właściwości Bitcoina.

W przeciwieństwie do walut fiat BTC ma bardzo przejrzystą politykę monetarną.

Bitcoin nie jest zależny od żadnego konkretnego podmiotu, komisji czy banku centralnego.

Nie można go „wydrukować”, ponieważ całkowita podaż jest kryptograficznie ustalona na poziomie 21 milionów BTC.

Inflacja Bitcoina pozostaje więc na niezmiennie niskim poziomie — obecnie około 1,8% rocznie. Poziomy te są z góry ustalone i nie można ich zmienić. Co więcej, inflacja bitcoina spada co 4 lata o połowę.

Polityka monetarna Bitcoina jest chroniona przez zabezpieczenia kryptograficzne (blockchain) i energetyczne (protokół dowodu pracy, Proof-of-Work).

Żadna instytucja, górnik czy zestaw bitcoinowy nie ma możliwości jej zmiany.

Druga grupa argumentów dotyczy długoterminowych wyników BTC jako obiektu handlu. Istnieją dokładne obliczenia, że nikt, kto kupił BTC w dowolnym momencie i trzymał go przez dokładnie 3 lata, 4 miesiące i 4 dni, nie został ze stratą.

Patrząc na wykres BTC, łatwo zauważyć, że długoterminowy trend jest wzrostowy.

Pomimo brutalnych rynków niedźwiedzia, na których cena BTC spadła o 86% w 2014 roku, 84% w 2018 roku i 75% w 2022 roku, Bitcoin ma charakter Feniksa powstającego z popiołów.

I odradza się jeszcze mocniej — tempo wzrostu Bitcoina na rynkach byka najlepiej wyrazić w skali logarytmicznej.

Rynek niedźwiedzia dokonał korekty

Jednak pomimo powyższych argumentów, hipoteza zabezpieczenia inflacji jest obecnie ponownie kwestionowana.

Powodem tego jest rynek niedźwiedzia, który trwa od końca 2021 roku do dziś.

Zepchnęło to cenę BTC o 75% poniżej swojego all-time high (ATH) — Bitcoin spadł z poziomu 69 tys. dolarów do obecnego niskiego poziomu 17600 dolarów w czerwcu 2022 roku.

Nie jest więc zaskakujące, że niektórzy inwestorzy, którzy kupili Bitcoina na szczycie ubiegłorocznej hossy, chętnie woleliby inflację w swoich fiatach.

Obecnie wynosi ona 8,2% w USA i 10,7% w Europie. Jednak nawet tak wysokie liczby wyglądają ładniej niż spadek o 75%.

Niektórzy użytkownicy Twittera wyśmiewali wersję zabezpieczenia przed inflacją, porównując Bitcoina do różnych aktywów i towarów.

Jeden z nich porównał BTC do awokado, stwierdzając, że „awokado jest wciąż lepszym zabezpieczeniem przed inflacją niż Bitcoin”.

Wzmacnia się korelacja z rynkami tradycyjnymi

Jednym z powodów, dla których Bitcoin przegrywa z awokado, mimo wszystkich swoich fundamentalnych i technicznych zalet, jest jego silna pozytywna korelacja z tradycyjnymi rynkami.

W przeszłości BTC postrzegano jako aktywo bez korelacji z indeksem kapitalizacji Standard and Poor’s 500 (SPX) lub indeksem spółek technologicznych NASDAQ.

Jednak rok 2022 przyniósł wiele zmian i uformował bardzo silną korelację pomiędzy Bitcoinem a krwawiącą giełdą.

Korelacja ta jest szczególnie widoczna w okresach publikacji danych makroekonomicznych.

Są to m.in. nowe dane o inflacji, bezrobociu czy konferencja Fed dotycząca podwyżki stóp procentowych.

Zwrócił na to uwagę użytkownik o pseudonimie VetleLunde, który zatweetował dane z października 2022 roku o korelacji Bitcoina z NASDAQ, SPX, złotem i DXY.

Na ich podstawie stwierdził, że rynki bardziej korelują w godzinach handlu w USA oraz podczas publikacji danych o inflacji.

Widzimy więc, że amerykańscy inwestorzy postrzegają obecnie bitcoina jako kolejne ryzykowne aktywo, a nie zabezpieczenie przed inflacją.

Korelacja z indeksem dolara stała się wyraźna

Bitcoin natomiast koreluje negatywnie z US Dollar Index (DXY).

Jeśli porównamy długoterminowe wykresy BTC i DXY, odwrotna korelacja staje się oczywista.

Wszystkie bycze cykle Bitcoina zbiegają się ze spadkami indeksu dolara.

I odwrotnie, niedźwiedzie cykle BTC zbiegają się ze wzrostem DXY.

Dodatkowo silną odwrotną zależność potwierdza współczynnik korelacji na dole wykresu.

W okresach silnego trendu korelacja była niemal wyłącznie ujemna.

Bitcoin a inflacja – nowy etap dla rynku kryptowalut

Wiele wskaźników on-chain pokazuje, że podstawy Bitcoina są silniejsze niż kiedykolwiek.

Ponadto globalne przyjęcie kryptowalut postępuje w szybkim tempie, a inwestorzy instytucjonalni stają się dominującymi graczami, napędzając cenę BTC w górę.

Za wejście technologii blockchain do głównego nurtu trzeba jednak zapłacić pewną cenę.

Bitcoin staje się częścią globalnego systemu finansowego, czego Satoshi Nakamoto raczej nie przewidział.

Wszystko to należy jednak traktować jako kolejny etap wchodzenia kryptowalut w dojrzałość.

Z czasem poziom zmienności, który jest tak charakterystyczny dla rynku kryptowalut i kuszący dla traderów, będzie ustępował.

Spadki nie będą w dziesiątkach czy setkach procent, a wzrost niekoniecznie będzie paraboliczny.

Może Cię również zainteresować, jak kupić Bitcoina.

Rate this post